Loading...

wtorek, 27 sierpnia 2013

Rozdział 10 "He wanted to live like everyone"

Rozdział 10
Nic się nie odezwałam tylko bardziej się wtuliłam .Wtedy usłyszeliśmy jak Zayn włancza muzykę na fula.https://www.youtube.com/watch?v=Xivad4_WuBg
-To dla mnie-Szepną mi na ucho Niall
-Wszystko-Uśmiechnęłam się .
Zaczęliśmy tańczyć .

2 godziny później
Bylismy juz na maksa piani połowa ludzi padła gdzies leżą a ja i Horan siedzimy w kuchni i gadamy.
-Wow dzięki za tą imprezę-Powiedział a ja usiadłam na blacie .

-Nie ma za co a tak pozatym jak się czujech-Boże ja naprawdę jestem juz piana
-Dobrze ale ty chyba za dużo wypiłaś co może pójdziesz się polożyć-Podszedł do mnie ja zeszłam z blatu i ruszyłam w stronę drzwi .On myślał ż eidę spac to sie gróbo pomylił .Podesżłam do drzwi i je zamknęłam takżeby nikt nam nie wszedł .Horan szukał czegoś w lodówce.
-Czego szukasz?
-Coś do zdjedzenia-Nadla się wgapiał w lodówkę .Podeszłam do niego szybko on się odwrucił i wtedy go pocałowałam .On odwzajemnił .Zaczęliśmy się całować .Wyszlismy z kuchni Niall pociągną mnie do swojego pokoju.On nie był pod wpływem alkocholu no może trochę co ja gadam bardzo.Nikt nas nie widział.Weszliśmy do jego pokoju położyliśmy sie na łużku nadal całując



Po pijaku mogę powiedzieć że się w nim zadużyłam ale to po pijaku .Całowaliśmy się z kilka minut.Zrobiłam się senna .Niall się połozył ja tak samo przytuliłam się do niego on mnie jeszcze raz pocałował.Zasnęłam w jego objęciach.

Nastepny dzień
Wstałam z bulem głowy otworzyłam oczy zobaczyłam koło siebie "Nialla"?C.co jak to Nialla .Blondyn jeszcze spał wyskoczylam z łużka jak oparzona .Podeszłąm do Horan .Nachyliłam się żeby mu krzyknąć do ucha wtedy chłopak złapał mnie w pasie i żucił na łużko.Wyrwałam się
-Niall co ty robisz?
Chłopak otworzył oczy ze zdziwienia
-Maya ja ppp.przepraszam
-No dobra -Usiadłam kolo niego
-Ale co ty tu robisz?
-No właśnie o to samo chciałąm cię zapytać.Możesz mi powiedziać jakim cudem leżałam rano obok ciebie
-T.t.ty koło mnie-On nie wieżył
-Tak Niall ja się boję że się przespaliśmy
-C.co nie nie nie to nie może być prawda
-To jest prawda widocznie trochę wypilismy i wylądowaliśmy włużku-Byłam wystraszona
-Ale do niczego nie doszło?-Chłopak popatrzała się na mnie czułam że zaraz się rozpłaczę
-Niall ja .. ja nie wiem .-Rozpłakałam się a Horan mnie przytulił-Boje się
-Ja też chodź może na dół bo łeb mnie boli a ty wiesz gdzie są tabletki.Cały czas zastanawiałam się czy my to naprawdę zrobiliśmy .A może ja jestem w ciąży.Nie mogę dopuścić do siebie tej my śli.Schodząc na dół słyszeliśmy krzyki Alex i Zayna .Dość poważnie się kłucili.
-Jak mogłeś -Krzyczała
-Alex skarbie przepraszam
-Nie mów tak do mnie jesteś zwyczajnym dupkiem
-Przepraszam nie wiem jak to się stało
-Nie wież jak to się stało .Zwyczajnie dziewczyna wskakuje ci do łużka i nad ranem pisze smsy.Jesteś żałosny
-Alex ale zrozum ja naprawdę nie chciałem byłem piany .Wiesz że ja cię kocham
-Jak byś mnie kochał bo byś mnie nie zdradził nawet po pijaku.
-Alex..
-Nie z nami koniec nie istniejesz dla mnie jesteś zwyczajnym dupkiem i nawet przeprosiny tego nie zmienią -Płacząc wyszłą Zayn poszedł pendem do pokoju .Myślałam że zaraz się Malik popłacze.Zastawiłam Nialla na schodach i ruszyłam za Zaynem .Zapukałam ale nikt się nie odezwał
-Zayn wiem że tam jesteś-Zawołałam-Mogę wejść

-Możesz-Rzucił chłodno .Weszłam do pokoju wszystko było porozwalane zdjęcie Zayna i Alex porwane na podłodze .Chłopak siedział na fotelu i  patrzył na niebo przez okno .
-Maya co ja mam zrobić wiedząc że ukochana osoba w całym życiu odeszła i nie wróci-podeszłam do niedo i usiadłam na parapecie
-Zayn jak cię kocha to zrozumie i wróci-Przytuliłam go
-A jak nie .Jak nie kocha nie wybaczy nie zrozumie nie wróci .Bez niej moje życie nie ma kompletnie sensu.Teraz chciałbym zamknąć oczy i niegdy ich nie otworzyć
-Zayn nie mów tak .Jesteście
-Byliśmy-Poprawił mnie
-Przepraszam byliście kochającą się parą .Wszystko robiliście razem ile jesteście razem
-No z 2 lata
-No właśnie i ten 2-latni związek ma się skończyć jakąś głupotą .Pomyśl .Ty ją nadal kochach a ona napewno ciebie .Siedzeniem tu nic nie zdziałasz .Musisz o nią walczyć .-Wstałam i ruszyłam w stronę drzwi
-Maya poczekaj-Krzykną-Zostań możemy jeszcze porozmawiać
-Dobrze
-Ale nie tutaj chodź na dach
-Co?-Zdziwiłam się

-Nigdy tam nie byłaś ?To moje ulubione miejsce tam siedzę śpiewam myślę.-Zgodziłam się .Malik usiadł ze mną na dachu.

Piękny widok cały Londyn widać .Sorka prawie cały .Chłopak się połozył a ja nadal siedziałam
-To o czym chciałeś porozmawiać-Zapytałam
-Co było pomiędzy tobą a Louisem
-To przeżytak
-No powiedz-Uśmiechną się
-Znałam Louisa od dziecka razem się bawiliśmy razem chodziliśmy wszędzie .Byliśmy nie rozłączni .Pomagał mi.On jako jedyny wiedział wszystko o mnie .Tajemnice w kim się kochałam doradzał mi jak się ubrać .Gdy poszłam do liceum .Nasze drogi

się rozeszły .On się wyprowadził a ja zostałam płakałam co noc.Ale mieliśmy ze sobą cały czas kontakt .Wkońcu na moje urodziny przyjechał i oświadczył że zostaje cieszyłam się jak głupia-Czułam jak łza spływa po moim policzku-Spytał czy chcę być jego dziewczyną od razu się zgodziłam.Gdu skończyłam szkołę poszłam na studia taneczne .I wtedy Harry zapytał czy chcę z nim chodzić .Louis się wściekł .A potem poznałam was -Płakałam
-Maya nie płacz proszę -Zaśmaił się
-Zayn a jak ty no wież .Kiedy ty stałeś się właśnie taki że palisz i takie tam -Nie wiedziałam czy on mi odpowie czy też nie
-Gdy miałem 9 lat.Ojciec zaczą pić razem z matką .Bili mnie kazali palić dawali mi narkotyki.Nie raz się broniłem ale co tam zwykły 9-latek.W szkole wszyscy się ze mnie śmiali .Rodzice nie mieli pieniędzy nie miałem ubrań książek .Niall i Liam jako jedyni mnie zaakceptowali wiedziałem że oni są inni.Któregoś dnia gdy wszedłem do mojego pokoju nie była tam nic kompletnie ojciec i matka napili się i spakowali wszystkie moje żeczy wyżucili mnie z domu.Wtedy była zima błąkałem się żuliłem o jedzenie.Byłem wymarznięty .Wkońcu jakaś starsza pani mnie zabrała do domu.i nakarmiła opowiedziałem jej wszystko ona zadzwoniła na policję .Rodziców zabrano za kilka dni mają wyjść tego najbardziej się boję .Przez kilka miesięcy wychowywała mnie ta kobieta była chpra ja jej pomagałem ale wkońcu przyszedł na nią czas.Ona umarła .czułem w sercu pustkę osoba która mnie dobrze znała odeszła.Ja trafiłem do sierocinca .Zacząłem palić brać narkotyki .W wieku 17 lat mnie wypuścili.Może wydawać to tobie trochę dziwne ale zabrałem cię od Louisa bo bałem się że on cię będzie okłamywał .Że przejdzies zto samo co ja będzies zcierpieć.Przed tem napewno sie mnie bałaś.Ale nie wiem dlaczego ja byłem jak każdy .Chciałem żeby ci co się ze mnie śmiali pożałowali tego.Ja przez nich cierpiałem wiele lat.Potem pojawił się Louis i wgl się zmieniłem .Następnie od odszedł od nas bo chciał żyć normalinie a ja nie mogę nie mogę jestem zły jestem nałogowcem .-Ja popłakałam sie a Malik płąkała przez cały czas