Loading...

piątek, 16 sierpnia 2013

Rozdział 9 "Give peace finally"

Spałam smacznie ale to nie trwało długo .Poczułam mocne uderzenie w ramie wstałam wystraszona.Przed sobą zobaczyłam uśmiechniętego Malika i Alex
-Mała wstawaj do sklepu a zakupy-Zaśmiał się i wskoczyli na łuzko
-Nie na widze was-Zakryłam się kołdrą po sam czubek głowy.
-Też cie kocham a teraz wynocha do łazienki umyć się ubrać i na zakupy-Powiedziała Alex i pociągnęła mnie do łazienki
-Masz 10 minut więdz sie pośpiesz-Krzykną Zayn.Zamknęła drzwi do łazienki i zaczełam się myć.Ubrałam się w to: http:http://www.stylistka.pl/h-m-kolekcja-lato-2013/22/ Gdy wyszłam na moim łóżku leżłała Alex
-Idziemy-Dziewczyna pokiwała głową ruszyłyśmy do drzwi po drodze na schodach spotkałyśmy Johna .Wyszłysmy .Alex wsiadła do samochodu a ja za nią .Najpierw do Tesco .
Gdy wyszłam pierwsze co zauważyłam samochód Louisa .To nie wróżyło nic dobrego weszłyśmy do sklepu.Alex wzięła koszyk.Najpierw do słodyczy.Chipsy żelki ciastka takie tam.Potem po piwa wzięłyśmy 2 skrzynki dziwnie to wyglądał 2 dziewczyny z piwem .
-Ty a może wódke też weźmiemy-Zapytała Alex.Pokiwałam głową ruszyłyśmy do działu znowu z alkoholem.Moim ocza ukazał się Louis i Harry Zobaczyli mnie szybko się odwruciłam.Podejdzie czy nie podejdzie Jedna podszedł.
-O hej Maya widzę że jakas  impreza się szykuję-Zaczą Louis
-Nie twoja sprawa -Tym razem to Alex powiedział za mnie
-Maya możemy pogadać -Powiedział Louis i złapał mnie za rękę
-Zadzwonić po Zayna -Zapytała Alex
-Nie nie poradzę sobie ty kupuj dalej zaraz przyjdę -Blondynka odeszła a ja stałam na przeciwko Louisa i Harry'ego
-Czego chcecie?
-Maya proszę wródź za tydzień jest finał ty musisz wystąpić masz wielkie szanse .-Popatrza na mnie Louis
-Dobra zatańczę ale nie dla was poprostu mam taki kaprys.A i nie wtrącajcie się dobrze w moje życie.-Odeszłam nagle ktoś złapał mnie za rękę.Znowu Louis
-Ale...
-This it my life-Odeszłam pobiegłam do Alex.Uśmiechnełam się i poszłam do Alex.Odwróciłam sie tylko dla pewności,ale już ich nie zobaczyłam całe szczęście .
-Czego chcieli?-Zapytała się Alex
-A nic takiego-Zaśmiałam się i ruszyliśmy do kasy.
-Proszę dowody osobiste-Powiedział kasjerka
-Ale dlaczego?
-Nie sprzedamy pani alkoholu bo nie wygląda mi pani na nastoletnią kobietkę
-Już daję-Podałam jej dowód.Dobrze że sprzedała nam bo bysmy miały kłopoty.Przed wyjściem jeszcze się odwruci łam żeby zobaczyć ich po raz ostatni.Ale nie widziałam.Wsiadłyśmy do samochodu była 8:00.Po kilku minutach byliśmy już w domu.Gdy weszliśmy przeżyłyśmy szok.Nie było kanapy stolików dywanów gdzie oni to wszystko wynieśli.Ale naprawdę się postarali.
-Wkońcu macie piwo-Powiedział mulat wynórzajc sie za sciany
-Mamy mamy-Krzyknęłam wtedy dostałam sms od "siostry Louisa"? Lottie
Odstawiłam zakupy i weszłam do łazienki żeby z nią popisać.




Skończylismy rozmowę . Louis płacze po nocach .Nie może ona tak tylko napisała .Dobra juz sie nie przejmuje .Niedługo Zayn jedzie po Horana do szpitala,Zaraz goście poninni być.A my musimy wszystko przygotować.Gdy wyszłam z łazienki poszłam do pokoju się w coś ubrac :
Półtora godziny późnie
Siedziałam nadal w pokoju goście przyszli .Byłam ubrana w to :http://www.faslook.pl/media/cache/35/37/35378b58ecc4127081e105695c74deee.jpg
Usłysząłam głos Nialla zostawiłam torebkę w pokoju i zeszłam na dół .Wszyscy przytulali się do Nialla pokolei .Wkońcu blondyn popatrzała na mnie i się uśmiechną .Podeszłąm do niego i przytuliłam z całej siły.Usłyszałam tylko jak chłopak coś szepcze."Potrzebowałem tego"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz